Nauka przez Gry #1 - dedukcja, opowiadanie, życie i pamięć krótkotrwała.


Tym razem na blogu zostanie poruszona sprawa, która dotyczy bądź dotyczyła każdego z nas. Edukacja. Jak to w edukacji bywa, chcielibyśmy nauczać i być nauczanymi w jak najlepszy sposób. Słowo najlepszy nie zawsze oznacza to samo dla edukatorów i dla uczniów. A przecież uczymy się całe życie. Podnosimy swoje kwalifikacje, chodzimy do szkoły, na studia, na warsztaty rozwoju osobistego albo szkolenia. 

Wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z nauczaniem, tam z pomocą mogą przyjść nowoczesne gry planszowe. I to nie tylko przykładowe "Scrabble".


Czemu nauka z wykorzystaniem gry jest skuteczna

Nie bez przyczyny gry szkoleniowe uznawane są za najefektywniejszy sposób aktywnego treningu. Grając, angażujemy się emocjonalnie w rozgrywkę. Ponadto występuje w nich element rywalizacji, co dodatkowo motywuje nas do bycia lepszym. Gry pozwalają też przećwiczyć zdobytą wiedzę i umiejętności, symulując jakąś część rzeczywistości. Nie musimy jednak obawiać się porażki, ponieważ w tej "odrealnionej" sytuacji nic złego nam się nie może stać (no może poza przegraniem partii). Otrzymujemy także szybką informację zwrotną, czy robimy coś dobrze, czy źle. Dzięki niej możemy śledzić nasz rozwój, dzięki np. zapisywaniu ile punktów zdobywamy w każdej partii albo ile celów osiągnęliśmy. Gry dość łatwo jest wykorzystać, znacznie trudniej przygotować. Dlatego gotowe produkty, które wypożyczamy albo kupujemy przynoszą wiele dobrego, niewielkim kosztem czasowym.

Artykuły z serii "Nauka przez gry" każdorazowo opowiadać będą o 4 tytułach gier, które poprzez swoje założenia i zasady mogą rozwijać przeróżne zdolności i umiejętności. Będziemy starać się łączyć je w grupy o jednej tematyce bądź o wspólnym celu rozwojowym.

Jeżdżąc po szkołach, dając wykłady bądź realizując warsztaty, największym zainteresowaniem zawsze cieszył się moment, w którym opowiadam o konkretnych tytułach. I tak oto przechodzimy do listy gier, które wybraliśmy, jako będące dobrymi narzędziami do samorozwoju bądź wspierania edukowania innych (a co za tym idzie, doskonały prezent z okazji np. dnia nauczyciela 14 października). Oczywiście - z przykładami!

Lista 5 gier, dzięki którym staniesz się lepszy w posługiwaniu się słowem, w opowiadaniu lub sztuce dedukcji.

Story Cubes

Story Cubes to wielokrotnie nagradzany pomysł na rozwijanie naszej kreatywności oraz umiejętności snucia opowieści. Potrzebujemy minimalnie jeden duży zestaw, który składa się z 9 kostek. Urozmaicamy go kupując inne duże, bądź małe zestawy (składające się z 3 kostek). Na każdej ściance znajdziemy inne symbole. I tak w zielonym znajdziemy elementy podróży, w niebieskim czynności, natomiast w czerwonym przedmioty ogólne. Bierzemy zatem dowolną ilość kostek (minimum 9, można łączyć więcej zestawów) i rzucamy.

To tyle, i aż tyle. Sam autor w instrukcji pisze, że powinniśmy sami wymyślać sposób na ich wykorzystanie. My widzimy w nich niesamowity potencjał do trenowania wielu umiejętności, a także pomoc w przyswajaniu języków obcych.

Podczas nauki języka, prosimy aby uczestnicy opowiadali historię w przyswajanym właśnie języku. Tworzymy dzięki temu monologi, wystąpienia, opowieści, dyskusje bądź po prostu zestaw słów do opanowania. Na pewno jest to szybsze i o wiele bardziej ciekawe, niż samodzielne wymyślanie opowieści dla studentów i uczniów.

Wykorzystywanie kostek nie musi kończyć się na trenowaniu języka obcego. Możemy zakupić je aby trenować umiejętności wypowiadania się i opowiadania historii. Obie te umiejętności są w obecnych czasach niesamowicie istotne i czasami dobrze opowiedziana historia może dać Ci pracę, nagrodę albo pozwoli sprzedać produkt.

Mamy też taką wizję pobudzania kreatywności za pomocą Story Cubes: kolejne zebranie typu burza mózgów. Wszyscy spotykacie się (w firmie, w zespole projektowym, na trzepaku), aby rozwiązać jakiś problem, ale pomysły albo nie przychodzą wam do głowy albo cenzurujecie je, bo to przecież głupie. Najpierw zróbcie sobie rozgrzewkę kościaną. Opowiedzcie problem stosując go jako metaforę do opowieści. Potem rzućcie kośćmi jeszcze raz i spróbujcie znaleźć rozwiązanie, pozostając w stworzonej metaforze. (np. jak radzą sobie z reklamą własnej osoby tygrysy? Rzucamy aby opisać sytuację. Potem rzucamy raz jeszcze aby dowiedzieć się jak ten problem rozwiązują tygrysy). Nazywa się to rozwiązywaniem problemów przez analogię do matki natury (poszukajcie ćwiczenia "Bionika"). Szalenie skuteczne narzędzie. A Story Cubes w tym jeszcze pomagają.

Czarne Historie


O Czarnych Historiach wypowiadał się całkiem niedawno Przemysław Staroń w magazynie Charaktery. Są to gry oparte na umiejętności dedukcji, kreatywnego myślenia i umiejętnego stawiania pytań. Każdy egzemplarz to około 50 zagadek. Na awersie każdej karty znajduje się informacja dla wszystkich graczy, taki zalążek:

"Mężczyzna umiera po zapaleniu się zapałki. Potem nawet nie musi być pochowany."

Gracze wybierają mistrza gry, który zapoznaje się z rewersem karty, czyli rozwiązaniem zagadki. Przed pozostałymi graczami staje zadanie - rozwikłać zagadkę zadając pytania mistrzowi gry, który może odpowiadać wyłącznie "tak", "nie" albo "nie wiem". Tak jak i Przemysław, uważam, że nadają się one do trenowania wielu przydatnych umiejętności.

Rozwiązując zagadkę na chwilę wchodzimy w skórę Sherlocka Holmes'a i staramy się wyciągnąć na wyżyny naszą kreatywność, nieszablonowość, otwartość i umiejętności dedukcji. W takich okolicznościach jest ona intensywnie trenowana, ponieważ nasza motywacja wskakuje na wyższy poziom. W grze najważniejsze jest stawianie odpowiednich pytań i odpowiedniego używania słów. Nie raz zdarza się, że zakładamy z góry, że ktoś musiał zamordować wyżej wymienionego mężczyznę, gdy okazuje się, że w pewnym sensie popełnił on samobójstwo lub zabił go "przypadek"...

Grając z innymi osobami, warto też przyjąć zasadę "Bóg dał nam parę oczu i uszu aby więcej obserwować i słuchać, a jedne usta, aby mówić mniej, ale z sensem". Zasypywanie ciągiem pytań jest po prostu nieskuteczne. Często zdarza się, że osoba, która wcześniej mniej mówiła, wyszła poza schemat i zadała takie pytanie, które przywraca nadzieję w rozwiązanie zagadki. Uczymy więc słuchania innych, współpracy oraz stawiania  na jakość, nie na ilość w mówieniu.

Czarne Historie wymagają od nas przyjęcia perspektywy innej osoby, wczucia się w motywację i kontekst opowiadanej zagadki. W mojej ulubionej, w której osoba umiera z żalu i rozpaczy, po zobaczeniu czegoś pod stołem, najważniejsze jest uzmysłowienie sobie, co można zobaczyć TAK smutnego pod spodem, że aż się umiera? Kim ta osoba musi być, jaką może mieć osobowość, co mogło ją spotkać w życiu? W tej grze, trzeba stawiać sobie co chwila nowe hipotezy, które po kolei burzymy, aż dojdziemy do finału opowieści.

CV

Najnowsza gra w tym zestawieniu to polski projekt CV. Gra karciana składająca się z 90 kart - każda z nich służy do budowy naszego życia. Każda z kart ma swoje unikalne działanie i opowiada o życiowym zdarzeniu, które wpływa na inne i zwiększa lub zmniejsza Twoje możliwości. Pomimo lekkości, jaką proponuje nam autor, gra, moim zdaniem, ma wielką głębię ukrytą pod płaszczykiem przystępności i zabawy. Pozwala nam zdać sobie sprawę z tego, jak nasze decyzje wpływają na to, kim jesteśmy i kim możemy w przyszłości się stać.

Najlepiej pokaże to jednak filmik promujący grę z oficjalnego kanału Youtube.

Dla przykładu: w grze możemy znaleźć kartę "Trening Fitness". Kto z nas wiecznie decyduje się na "od następnego miesiąca będę trenować, może zapiszę się na siłownię?". Tutaj mamy podobny dylemat, czy użyć tej karty czy innej? Co w ogóle cały ten trening może nam dać? Po co trenować? A no właśnie. Niby wiemy, że będziemy zdrowsi, będziemy lepiej się czuć, a i ładniejsi ludzie mają łatwiej w życiu... Ale i tak tego nie robimy. Może zatem ta gra w końcu nam coś uświadomi? Dlaczego warto iść na wolontariat? Dlaczego nie bać się psychoterapii? Czemu warto czasami zmienić środowisko? To wszystko w jednej, prostej grze, którą na dodatek sami możemy łatwo rozbudować.

Jestem przekonany, że ta gra w ręku pedagoga, nauczyciela, wychowawcy, rodzica bądź kogokolwiek, kto dopiero wchodzi w dorosłe życie (bądź pracuje z takimi osobami) będzie bardzo dobrym narzędziem. Ba - sam ją wykorzystam przy najbliższym wykładzie z licealistami. Ale do czego? Do nabycia świadomości tego, że pomimo, że życie to zbieg losowych wydarzeń i najczęściej nie mamy na nie zbyt dużego wpływu, to jednak wciąż mamy w nim wiele do powiedzenia. Nie można tej szansy nie dostrzegać. Nie można jej zaniedbać.

Uga Buga

Uga Buga to bardzo szybka gra, w której wcielamy się w rolę jaskiniowców, którzy walczą o tytuł wodza plemienia. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ walczymy na... sylaby. W pudełku znajdziemy karty akcji oraz karty sylab. Każdy z graczy otrzymuje 5 losowych kart, które będą potem kłaść na środek stołu tworząc zdanie z wyrzuconych sylab. Proste! Problem jest taki, że gracze widzą tylko wierzchnią kartę, czyli ostatnio położoną, a zapamiętać trzeba  przecież wszystkie, i to w odpowiedniej kolejności! Karty akcji rozgrywamy podobnie jak sylaby, z tym wyjątkiem, że w to miejsce robimy konkretny gest. Może to być na przykład uderzenie dłonią w stół, albo wyciągnięcie języka. Uwaga: kiedy wymienimy już w swojej turze wszystkie sylaby i gesty znajdujące się na stole, swoją wypowiedź kończymy sylabą Ha i wskazaniem kolejnego uczestnika.

- Uga Iga Ha
- Uga Iga Miti Ha
- Uga Iga Miti Cza Ha
- Uga Iga Miti Cza Grr Ha
- Uga... co? Buuuuuuu!! :)

Poza tym, że gra dostarcza dużo frajdy, trenuje naszą pamięć krótkotrwałą, w psychologii zwaną operacyjną. W nauce utarło się, że potrafimy utrzymać w tej podręcznej pamięci od 5 do 9 elementów. Mogą być nimi zarówno słowa, litery, cyfry, obrazy, dźwięki, jak i pojęcia. To właśnie w niej przechowujemy wyniki operacji w głowie (obliczenia, wnioski, argumenty). Trenowanie jej jest zatem bardzo potrzebne. Kiedy nie zadbamy odpowiednio o pamięć operacyjną, w przyszłości mogą nam się coraz częściej zdarzać rozkojarzenia, problemy z zapamiętywaniem imion dopiero co poznanych osób, albo mówienie "co ja miałem właśnie zrobić?" podczas stania ze stertą ubrań w kuchni :)

Gier jest dużo, w sam raz dla Ciebie

O gustach się nie dyskutuje. Stąd też, może okazać się, że gry prezentowane w tym artykule z jakiegoś powodu do Ciebie nie przemawiają. Powody? "Rzucanie kostek bez punktów? Po co to w ogóle robić?"; "Bawienie się w jaskiniowca? Mogę uczyć się regułek na pamięć."; "Czarne Historie to ja mam na co dzień w gazetach."; "A o życiu to mogę porozmawiać z kolegami.". 

Można gier nie lubić. Można nie mieć o nich zdania. Ale nie powinno się zaprzeczać temu, że poza tym, że dostarczają one rozrywki, to są najefektywniejszym sposobem aktywnego nauczania i rozwoju. Ale o tym już w następnym wpisie z serii Nauka przez Gry! 

/Chcesz aby w tej serii pojawiła się jakaś konkretna gra? A może chcesz dowiedzieć się, jakie gry trenują jakąś konkretną zdolność? Daj nam znać na facebooku lub na jatygry@gmail.com!/

Komentarze

Popularne posty