Nauka przez Gry #7 - Twój przyjaciel pamięć



Siódme spotkanie z serią Nauka przez Gry wprowadza nas do jednej z tajemnic ludzkiego umysłu - pamięci. Fascynują nas przypadki osób, które ją utraciły i smuci nas widok osób, które nie mają jej już tak sprawnej jak wcześniej. A jak często denerwujemy się na to, że coś zapomnieliśmy? Teraz będzie okazja przetrenować nasze zapamiętywanie w najnowszej Nauce przez Gry!

Szewc bez butów chodzi

O ile uwielbiam zagrywać się w planszówki, o tyle gry, które stawiają na zapamiętywanie konkretnych rzeczy nie podobają mi się. Najzwyczajniej w świecie czuję, jakbym miał bardziej ograniczoną pojemność pamięci. Nie widzę problemu z przypominaniem sobie wiedzy akademickiej, albo przywoływaniem nawet najbardziej ukrytych reguł w instrukcji. Mam natomiast problem w grach typu memory.

Pamięć nie jest jedynym elementem, umiejscowionym gdzieś w mózgu. Nie jest tak, że wszystko, co nam się kiedykolwiek przydarzyło, trafia do niego i zostaje tam już na zawsze. Zanim odtworzymy pewną zapamiętaną informację, musimy przejść przez 3 główne etapy:
  1. zapamiętywanie (zachowywanie) - Zapamiętywanie jest tak naprawdę procesem, w którym przez filtr dochodzi do świadomości pewna informacja. Czasem jest to fakt, że stolicą Polski jest Warszawa, a czasem to, jak smakuje granat, bądź jaki kolor miała ta karta w lewym rogu.
  2. przechowywanie informacji (magazynowanie) - Informacja trafia do pamięci krótkotrwałej, która przechowuje je do kilkunastu sekund i nie więcej niż 7 ± 2 elementów. Dlaczego taki rozrzut? To zależy od prywatnych zdolności, treningu czy też samopoczucia. Informacje te mogą potem przenieść się do pamięci długotrwałej (za pomocą np. powtórek, albo silnego bodźca) lub ulec zapomnieniu.
  3. przypominanie (odtwarzanie i rozpoznawanie) - Odtwarzanie jest procesem przywoływania informacji z pamięci długotrwałej do krótkotrwałej oraz uzupełniania ich o najbardziej prawdopodobne dane. Dzięki temu dane pamięciowe stają się świadome i możliwe do zakomunikowania. Proces rozpoznawania przebiega zgoła inaczej i jest zwykle łatwiejszy. Polega on na porównaniu tego co właśnie doświadczyliśmy z tym, co znajduje się w naszej pamięci.

Dobry Ziomek Pamięć: pamięta i pomaga w trudach codzienności.

Pamięć przydaje nam się tak oczywistych rzeczach jak klasówki, spamiętanie daty urodzin, imion naszych bliskich, jak pachnie ocet czy też jak bardzo boli, gdy poparzymy się wrzątkiem. Pamięć też pozwala nam trzymać się tematu rozmowy, albo spamiętać jak mamy na imię. Jednym zdaniem - nie wyobrażamy sobie bez niej życia. 

Jednakże każdemu z nas zdarza się o czymś zapomnieć, albo mieć problem z zapamiętaniem. Przyczyną tego stanu rzeczy mogą być fizyczne uszkodzenia mózgu, zaburzona gospodarka hormonalna, traumatyczne wydarzenia, budowa mózgu oraz... wiek. Można uznać, że problemy z pamięcią koncentrują się dwóch typach: niepamięci wstecznej i niepamięci następczej. Przy wstecznej mamy do czynienia z nieumiejętnością przypomnienia sobie rzeczy wcześniej zapamiętanych; Przy następczej natomiast nie potrafimy zapamiętywać nowych rzeczy.

I, zanim zaprosimy do gier promujących pamięć, podrzucimy parę tytułów filmów, które z pamięcią mają coś wspólnego (a raczej jej braku, zaburzeniach, jej manipulacją):

  • Memento (2000 r.)
  • Mulholland Drive (2001 r.)
  • Zakochany bez pamięci (2004 r.)
  • Numer 23 (2007 r.)
  • Wyspa Tajemnic (2010 r.)
  • Incepcja (2010 r.)
  • Pamięć Absolutna (2012 r.)



Poniżej przedstawiam listę czterech gier, które mogą pomóc wytrenować mózg w przeróżnych formach pamięci. Ich różnorodność sprawi, że nie znudzicie się przy pamięciowych potyczkach:



Koty

Zacznijmy zatem od absolutnego zaskoczenia od Trefla. Gry, która na początku wydawała się, że będzie memory z kotami (w negatywnym tego stwierdzenia znaczeniu), a okazała się jedną z najlepszych gier tego typu dostępną na rynku! A zatem skupcie się, ponieważ nadchodzą bardzo uroczo ilustrowane kafelki i całkiem trudne zadania do wykonania! 

Koty to gra posiadająca 4 warianty, w najtrudniejszym z nich składa się z 16 płytek przedstawiający różne części ciała kota: pazurki, łapkę, pyszczek, uszka i ogonek w połączeniu z jego umaszczeniem. Do 15 kafelków z kotami, dochodzi jeden z myszką, która po odkryciu będzie kończyć nasz ruch i przemieszczać parę kafelków. A zatem układamy nasze puszyste pociechy obrazkami do dołu tworząc z nich 4 kolumny po 4 kafle w każdym rzędzie. Każdy z nas dociąga teraz karty zadań, które zawierają informację co dokładnie mamy odkryć, aby zdobyć punkty (np. uszka, łapka i pazurki). W zestawie są też kostki, które uzupełniają informację na niektórych zadaniach, gdzie znajdują się znaki zapytania. Wystawiamy przed sobą 3 kafelki, a mechanika pozwala nam zdobyć je wszystkie podczas jednej rundy. Jak to się dzieje? 

Najpierw odkrywamy 3 kafelki. Jeżeli nie zrobiliśmy żadnego zadania, to kończymy rundę, w przeciwnym przypadku możemy odkryć jeszcze dwa kafelki. Gdy i tym razem uda nam się utrafić inne zadanie, możemy odkryć jeszcze jeden. Dzięki czemu w rundzie możemy odkryć aż 6 kafelków spośród 16. Jak widzicie, to zadanie pamięciowe nie jest takie łatwe, zwłaszcza gdy do gry zaczynają wchodzić karty umaszczenia (np. znajdź dwa razy cętki i raz pręgi). W tej grze należy zapamiętać znacznie więcej niż 7 +/- 2 elementy, jakie teoretycznie przetrzymujemy w naszej pamięci krótkotrwałej.



Jako, że nasza pamięć robocza potrafi pomieścić znacznie mniej informacji, niż znajduje się w tej grze, będziemy musieli bardzo często sięgać po różnego rodzaju skróty myślowe, skojarzenia czy pamięć obrazową. Od razu zauważyliśmy też, że symboli, jakie mamy znaleźć co rundę może być maksymalnie 9, co dokładnie odpowiada tej uśrednionej górnej granicy pamięci krótkotrwałej. Gra premiuje skupienie i dobre wykorzystywanie schematów pamięciowych i tricków z zapamiętywaniem. Polecamy częste trenowanie z Kotami :)

Koty od Trefla to bardzo udana gra pamięciowa wykorzystująca równie ciekawie mechanikę memory, co Potwory do Szafy, która przez długi okres czasu pozostała dla nas niedoścignionym wzorem gier dla dzieci. Jeżeli podoba Ci się jedna z nich, sięgnij po drugą. Jeżeli jedna z nich nie przypadła Ci do gustu, spróbuj drugiej. Może i jest to trywialne podejście, ale uważamy, że naprawdę warto zagrać w Koty ze swoimi dziećmi, lub w wariant dla dorosłych, wymyślony przez nas. 



BONUS: Koty wariant Ja Ty Gry
Rozłóżcie wszystkie kafelki kotów zakryte na stole. Z kart zadań utwórzcie dwa stosy: łatwy (fioletowe) i trudny (różowe i zielone). Rozdajcie graczom po 2 karty łatwe i jedną trudną. Rozgrywajcie ze sobą zwyczajowe rundy zgodnie z zasadami podstawowymi. Gdy będziecie musieli uzupełnić swoje zadania, stosujcie się do zasady, że musicie posiadać przynajmniej jedno łatwe i trudne zadanie. Gra kończy się w momencie, gdy wyczerpie się jeden ze stosów dociągania. Wygrywa gracz z większą ilością punktów.



Pokój 25
Znajdujecie się w pokoju, z którego możecie wyjść w cztery różne strony. Zdajecie sobie sprawę, że nie macie za dużo czasu, a musicie odnaleźć drogę ucieczki. I to najlepiej szybciej od innych. Tak właśnie zaczyna się Pokój 25 od Rebela!

Gra Pokój 25 nawiązuje swoim klimatem do filmu CUBE, gdzie grupa osób budzi się w najeżonym pułapkami sześcianie. I tak jak w filmie, tutaj grupa ludzi musi ze sobą współpracować, aby wydostać się z labiryntu. W podstawowym wariancie kooperacyjnym jest to całkiem proste, natomiast gdy zastosujemy warianty rywalizacyjne i ze zdrajcą, to sprawa robi się wyjątkowo skomplikowana. Każdy z graczy kontroluje od 1 do 2 postaci, które będzie przemieszczać po zakrytych kafelkach. Gdy którykolwiek z graczy wejdzie na zakryte pole, ono od razu odsłania się i odkrywa skrywane niebezpieczeństwa. W grze poza chodzeniem, można też podejrzeć sąsiadującą lokację, wypchnąć kolegę na inne pole bądź uruchomić mechanizm przesuwający całą kolumnę lokacji w wybranym kierunku. Odnalezienie pokoju z napisem EXIT stanowi nie lada wyzwanie, zwłaszcza, gdy gramy z dodatkiem (który polecamy w całej rozciągłości!).



W Pokoju 25 nasza uwaga musi skupić się na wyciąganiu informacji od innych graczy, tak abyśmy jak najszybciej dotarli do wyjścia. O ile w wariancie kooperacyjnym jest to dość proste, to w rywalizacji i ze zdrajcą zaczynają się schody. Musimy przede wszystkim pamiętać o tym, jakie kafelki biorą udział w grze oraz to, jakie kafelki już zostały przez nas i innych podejrzane. Jako, że nie wiesz na ile możesz zaufać części graczy, musisz nie tylko pamiętać co gdzie jest, ale także jak reagują na to inni gracze. Ile to razy nie udawało nam się wygrać, ponieważ marnowaliśmy ruchy na podglądanie dwa razy tego samego kafla, bądź gdy przesuwamy mechanizmem cały rząd i po paru rundach nie pamiętamy, w którym miejscu w ogóle możemy szukać pokoju ucieczki. 



Duuuszki
W każdym zestawieniu staramy się umieszczać gry z całkowicie różnym sposobem na rozgrywkę. W tym nie mogło zabraknąć przedstawiciela imprezówek, w których poza dobrą pamięcią liczy się też refleks! Zapraszamy na sesję z Duuuszkami od Egmontu!

Duuuszki to gra o prostych zasadach, która premiuje refleks i dobrą pamięć! Na stół wykładamy 5 przedmiotów w 5 kolorach, obok ustawiamy talię kart, gdzie każda z nich przedstawia dwa z tych przedmiotów niekoniecznie we właściwym kolorze. Odkrywamy wierzchnią kartę i zaczyna się szybka analiza sytuacji: jeżeli jakikolwiek przedmiot ma ten sam kolor, co w rzeczywistości to czym prędzej go łapiemy. Możliwa jest też sytuacja w której żaden z przedmiotów nie odpowiada kolorowi, wtedy musimy złapać przedmiot i kolor nie występujący na karcie. No, ale gdzie tu jest kwestia pamięci?

Zauważmy, że zadanie wydaje się dość proste - porównujemy i łapiemy. Gdybyśmy jednak zagrali w parze z przeciwnikiem, który doskonale pamięta, które przedmioty występują w jakich kolorach, to zadanie staje się wielokrotnie łatwiejsze i na pewno będzie reagować on szybciej niż porównujący naocznie przeciwnik. Można powiedzieć, że w Duuuszkach sytuacja jest bardzo podobna, do tej w Kotach - musimy zapamiętać określoną liczbę bodźców. W tym przypadku jednak musimy szybko ją zastosować, co może spodobać się osobom, które poszukują większej ilości wrażeń. Duuuszki są jednak bardzo dobrą grą, i warto zaopatrzyć się od razu także w Duuuszki w Kąpieli z innymi kartami i pionkami (aby zwiększyć trudność gry, można obie połączyć - tylko nie przetrenujcie się!).


Szalona Misja

Szalona Misja od Rebela to tytuł, który od razu rzuca się w oczy: jest to nieszablonowe połączenie mechaniki rodem z gier komputerowych i radosnej zabawy przerysowywania rzeczy z kartki na kartkę. W tej grze przeniesiemy się do wielu różnych światów, które będziemy musieli jak najefektywniej rozwiązać. 

Zagadkami i wyzwaniami w tej grze są natomiast kwadratowe karty przedstawiające zadania, które będziemy musieli wykonać za pomocą mazaka na przezroczystych plastikowych płytkach leżących tuż przy nas. Na początku wybieramy świat, potem będziemy rozwiązywać misję za misją a ten, kto uzyska najwięcej punktów wygra. Misja leży na środku stołu, odmierzamy czas na zapoznanie się z nią, po czym zakrywamy ją. Musimy teraz, korzystając wyłącznie z pamięci, odtworzyć ją i wykonać zadanie na naszej planszy. Rzućcie okiem, jak to wygląda w praktyce na filmie promującym grę:



Pamięć wzrokowa wymaga od nas nieco innego podejścia niż pamięć dotycząca historii czy też cech przedstawionych na kartach. Szalona Misja to wyzwanie dla naszego umysłu, chociażby dlatego, że premiuje dokładność i szczegółowość. Jeżeli zapamiętamy wyłącznie "że kreska idzie tak jak fala do góry, o gdzieś tu" to możemy się zaskoczyć, a nawet odpaść w przypadku walk z ostatecznym bossem. Zadania są bardzo różnorodne, a mapy wyjątkowo ciekawe. Wszystko to zapewni wiele godzin rozrywki i trenowania pamięci. Wystarczy grać zgodnie z zasadami. Ot taka prosta rada :)




---
/Zobacz też poprzedni odcinek z serii Nauka przez Gry #6!

//Chcesz aby w tej serii pojawiła się jakaś konkretna gra? A może chcesz dowiedzieć się, jakie gry trenują jakąś konkretną zdolność? Daj nam znać na facebooku lub na jatygry@gmail.com!/

///Grafiki pochodzą ze strony www.rebel.pl, www.boardgamegeek.com oraz za pośrednictwem Google Grafika.


Komentarze

  1. Sam uważam że gry to bardzo dobry sposób na nauke, ponieważ dzieci nie lubią siedzieć i czytać książek wolą się bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest prawda, sam zauważyłem ze przez gry o wiele lepiej zaczęła funkcjonować moja pamięć krótkotrwała

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty